Klik, i robisz co chcesz (?)

Autor: Anonim

30 grudnia 2018r.

Udostępnij

Okazuje się, że Netflix potrafi w czarny humor. Odcinek specjalny "Black Mirror" jest idealnym tego przykładem (natrafiając na konkretne mrugnięcia okiem, będziecie wiedzieli, co mam na myśli). Gigant streamingowy po raz kolejny podjął się ryzyka i podszedł do telewizyjnej produkcji na własnych zasadach. I choć premiera "Bandersnatch" - interaktywnego, pełnometrażowego wydania cenionej na całym świecie dystopijnej antologii nie jest wydarzeniem rewolucyjnym (dość wspomnieć o netflixowych "Kocie w butach" i "Minecrafcie" czy chociażby "Mozaice" Stevena Soderbergha), to z pewnością ma szansę wyznaczyć ona jeden z kierunków, którym może podążyć w kolejnych latach post-telewizja. 


Pojęcie interaktywności medium nie jest wprawdzie niczym odkrywczym - wraz z rozwojem nowych, a następnie nowych nowych mediów i infrastruktury WEB 2.0, pojawiła się możliwość samodzielnego dodawania i edytowania treści w Internecie. Z wirtualnymi interakcjami mamy do czynienia dzisiaj w mediach społecznościowych, podczas grania w gry multiplayer czy nakładania filtrów na Instagramowe zdjęcia w czasie rzeczywistym. Mówiąc krótko: nihil novi sub sole.
Najpopularniejszym w popkulturze przykładem interaktywnych narracji są produkcje studia Telltale Games - gry typu point-and-click wydane na prawach franczyzy większych marek, m.in. "Batman", "The Walking Dead" czy "Gra o tron (2011)Gra o Tron". W przypadku takich fabuł sprawa jest prosta - widz, kierując graczem (avatarem) dokonuje za niego wyborów, które wpływają, w mniejszym lub większym stopniu, na dalszy przebieg narracji. Na identycznej zasadzie działa to w produkcji Netflixa, w której dostajemy przywilej (choć często wątpliwy...) kierowania życiem Stefana Butlera (w tej roli odkryty przez Christophera Nolana Fionn Whitehead) - nastoletniego programisty-freelancera, który podejmuje się "growej" adaptacji tytułowej powieści Jerome F Daviesa, będącą właśnie niczym innym jak paragrafówką. Poczynaniami bohatera kierujemy wybierając w strategicznych miejscach odpowiednią opcję na dole ekranu. Podczas gdy niektóre decyzje wiążą się z prozaicznymi dylematami, takimi jak wybór między dwoma rodzajami płatków zbożowych, inne mają już bardziej poważne konsekwencje. 
"Bandersnatch" wpisuje się więc idealnie w założenia serialu, którego dystopijny charakter ukazuje ponure skutki korzystania z technologii. O ile jednak poprzednie historie z uniwersum stawiały widza w pozycji biernego obserwatora, o tyle w "Bandersnatch" widz nie tylko raz jeszcze musi zmierzyć się z pesymistyczną wizją rzeczywistości, co przyjmując rolę użytkownika technologii, samemu określić w jaki sposób opowieść się zakończy. Możemy na przykład - zgodnie z naszym kodeksem moralnym -  doprowadzić do samobójstwa głównego bohatera czy zmusić go do zabicia, a następnie poćwiartowania ciała ojca. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby tych decyzji nie podejmować - wówczas system automatycznie wybierze pierwszą z opcji. Tylko jaki tego sens?

Struktura tej interaktywnej opowieści nasuwa skojarzenia z pracami holenderskiego mistrza iluzjonistycznej grafiki - Mauritsa Cornelisa Eschera. Właściwie mam na myśli jedną z prac, stworzoną w 1953 roku pt, "Relatywność". Obraz zdaje się mówić, że nie ma jednej słusznej drogi, każdy wybór łączy się z określonymi konsekwencjami. Co więcej: alternatywne, równoległe linie czasowe w pewnych miejscach się przecinają. Takich miejsc "krzyżowych" jest w filmie sporo. Fabuła nie jest przesadnie rozbudowana, ale zawiera w sobie wiele przestrzeni i łączy różne wątki, które przenikają się wzajemnie, trochę jak ścieżki w labiryncie. 
Banalne? Tak, ale twórcy serialu nie roszczą sobie przecież pretensji do czegoś więcej, niż interaktywnej, samoświadomej zabawy z konwencją, opierającej się na autotematycznym dialog  i stawianiu pytań nie tylko o moralność, ale także o granice medium i odpowiedzialności na ewentualny wpływ dzieła na odbiorcę. Co więcej: wolny wybór i tak jest tylko iluzoryczny, bowiem finał historii zdaje się być z góry przesądzony. 

Co najbardziej ironiczne, twórcy, na czele z producentem Charliem Brookerem oraz reżyserem Davidem Sladem, tę iluzoryczność obnażają w sposób mniej lub bardziej samoświadomy, np. gdy bohaterowie zwracają się w kierunku widza lub puentują wzajemnie wybory w dialogach, wnosząc produkcję na metafilmowy poziom i łamiąc czwartą ścianę. Wydaje się w tym kontekście, że nie bez przyczyny akcja osadzona została w 1984 roku. Jest to kolejne z subtelnych mrugnięć okiem. Budzi to bowiem konotacje z Orwellowską dystopią - "1984", w której  społeczeństwo całkowicie kontrolowane było przez władze, a konkretne jednostki pozbawione zostały wolnej woli. Data ta ma jednak także drugie dno - łączy się ona z panująca obecnie w popkulturze modą na retro i nostalgią za "przedostatnią dekadą z duszą", dla której Commodore 64, walkmany czy winyle stały się nieodłącznymi elementami ikonografii.

"Bandersnatch", choć efektownie gra z widzem i jest mocno intertekstualny, a przy okazji idealnie mieści się w ramach ustawionej przez twórców konwencji, to po oddzieleniu od formy pozostaje niestety przeciętną historią o zgubnej ambicji i stopniowym rozpadzie psychiki. Nie ulega jednak wątpliwości, że produkcja może posłużyć za dobry eksperyment dla badań z zakresu etyki i socjologii moralności przeprowadzanych na publice. Kto wie, być może na bazie tychże badań, w przyszłości pojawią się następne produkcje interaktywne, stanowiące alternatywną drogę rozwoju dla szukającej dziś nowych form wyrazu post-telewizji. Póki co pozostanę jednak sceptyczny. 

6/10

źródło: filmweb.pl

Ocena filmu według autora recenzji: 0 / 6

Czarne lustro: Bandersnatch (2018)
Dramat Science Fiction Thriller TV Tajemnica

Rok 1984. Młody programista zaczyna kwestionować rzeczywistość, pracując nad grą wideo na podstawie mrocznej powieści fantas...


Zobacz zwiastun filmu

Dowiedz się więcej


  1. Strona filmu
  2. Obsada filmu
  3. Recenzje filmu
  4. Galeria filmu
  5. Filmy podobne
  6. Pobierz film

Recenzje filmów online - zobacz recenzję filmu Czarne lustro: Bandersnatch online - sprawdź czy warto oglądnąć film Czarne lustro: Bandersnatch, zobacz ocenę filmu online i podejmij decyzje czy chcesz go oglądnąć. Zobacz najnowsze recenzje filmów i seriali online. Poznaj oceny innych użytkowników. Dodaj swoją recenzję i otrzymaj promocyjne kredyty.